Oh no, something went wrong. Please check your network connection and try again.

Hotel Saski. Zaginął​,​ a odnalazł się

Hotel Saski. Zaginął, a odnalazł się
Wolter Żyćko
Wolter Żyćko

Biblijna przypowieść o synu marnotrawnym jest jedną z moich ulubionych, choć zbytniej gorliwości w wierze zarzucić mi nie można. Może to i lepiej, bo wiara bywa naiwna; a szczególnie jak mi się wydaje pewien jej szczególny rodzaj, czyli wiara w drugie szanse. Te darowane mogą być nie tylko ludziom, ale i budynkom. W obu przypadkach taki dar może okazać się jednak rozczarowaniem... Czym okazał się w przypadku dawnego Hotelu Saskiego przy Placu Bankowym w Warszawie? Zacznijmy od szczypty historii. Budynek Hotelu Saskiego jest dosyć tajemniczy. Wiadomo, że powstał w miejscu dawnej oficyny pałacowej, czyli budynku bocznego, o mniejszym znaczeniu niż właściwy pałac. Oficyna musiała być jednak urodziwa, gdyż jej architektem był sam słynny Tylman Gamerski warszawska gwiazda barokowej architektury. W XIX wieku zdecydowano jednak o jej nadbudowie i przekształceniu w budynek frontowy, od strony Placu Bankowego. Tak też powstał gmach, który możemy podziwiać do dziś. Nazwisko jego architekta nie jest znane, choć przypuszcza się, że mógł to być nawet sam Antonio Corazzi; gwiazda podobnego formatu, co Tylman, choć już nie jeśli chodzi o barok, a klasycyzm. Z biegiem czasu gmach był jeszcze kilkukrotnie przebudowywany, jednak jego reprezentacyjna fasada przetrwała bez większych zmian do Powstania Warszawskiego, kiedy to budynek niemal całkowicie zniszczono. Pozostały wprawdzie wypalone elewacje, ale były na tyle osłabione, że podczas wichury w 1949 roku zawaliły się. Rok później przystąpiono do odbudowy w kształcie z XIX wieku (z drobnymi zmianami). Największa rewolucja dotknęła dziedzińca, który został znacznie powiększony, a jednocześnie otwarty na południe, jako że zdecydowano się na nieodbudowywanie jednej oficyny. W latach siedemdziesiątych budynek od tej strony zasłoniła iście koszmarna siedziba Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, dziś mieszcząca Teatr Capitol. Po odbudowie gmach przekazano na cele wojskowe mieścił się tu hotel dla żołnierzy, ale już w latach sześćdziesiątych zaczął tu działać „cywilny” Hotel Saski. Taką nazwę nadano, jak należy przypuszczać, ze względu na bliskie sąsiedztwo Ogrodu Saskiego oraz Osi Saskiej. Hotel operował do końca XX wieku, kiedy to został zamknięty ze względu na zły stan techniczny budynku. trudno w to uwierzyć, ale nie przechodził on większych prac remontowych od 1950 roku! Na początku XXI wieku rozważano ponoć nawet jego wyburzenie, ale na szczęście do tego nie doszło. Od 2012 roku działa on jako biurowiec z przyziemiem usługowo-handlowym. Mieszczą się tu słynne na całą Warszawę restauracje: Der Elefant i Otto Pompieri. Budynek nabrał też niesamowitego sznytu industrialnej architektury amerykańskiej, a to za sprawą kolejnej gwiazdy, tym razem świata filmu i teatru, a mianowicie Allana Starskiego. Słynny scenograf zaprojektował nową część dziedzińca dawnego Hotelu Saskiego, która stylizowana jest na dekorację filmową przedstawiającą Nowy Jork. To konkretne miejsce na mapie USA zdradza nazwa znajdującego się w przyziemiu ekskluzywnego butiku Madison Avenue. Gdyby Hotel Saski był człowiekiem, z pewnością można by go porównać do biblijnego syna marnotrawnego. Początkowo dobrze się zapowiadał, jednak w pewnym momencie podupadł i wydawało się, że nic z niego nie będzie. Na szczęście, jak można rzec, „był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się”. Nowa tożsamość dawnego Hotelu Saskiego pokazuje, że drugie szanse nie muszą być zmarnowane.

Continue Reading

This is a curated area for members only.
You can still access all featured micro-museums marked with a star symbol. To unlock the full experience and join our Creator community, we cordially invite you to apply.